Między innymi o robótkach.......
niedziela, 20 lipca 2008
Romans z Łucznikiem

Moja maszyna chwilowo przestała się boczyć. Ba - nawet spędziłyśmy razem kilka miłych chwil, które zaowocowały letnią torbą i kolejnym kubaskiem. Czyżby dotarły do niej plotki o oszczędzaniu na nowszy model?

Torba spodobała się otoczeniu- została nawet doceniona przez robótkowych laików.  Już samo to jest świetnym powodem do noszenia jej...

 

 Pomysł zgapiłam z jakiejś japońskiej gazetki (a może chińskiej? jakoś ciężko wyczuć).

 

No i kubas - natchnieniem była w tym przypadku torba uszyta przez Kasię InoIno, której stałam się szczęśliwą posiadaczką. Torbę można podziwiać tutaj
No, a do nowej torby, musiałam mieć nowy kubas - prawda? Najbezczelniej w świecie, wycyganiłam od Kasi kilka jabłuszek, efekt możecie ocenić sami:

 

niedziela, 15 czerwca 2008
Paluszek i....

Na wiosennym szyciu kołerek w Warszawie, pod światłym kierownictwem Koroneczki , uszyłam paluszkową kieszonkę:

 

Chyba wyszła nie najgorzej skoro znalazła się na kołderce dla Karolinki .  

 

Dwa tygodnie temu było kolejne szycie. Tym razem w moim rodzinnym mieście zgłębialiśmy techniki patchworku. Pod okiem jednej z cioć kołderkowych- Pierzastej, uszyłam taki oto kubas:

 

  

poniedziałek, 31 marca 2008
Z mocą urzędową

Zostałam pogoniona - w kwestii zapasowych kwadratów na podusie, które spokojnie leżały sobie u mnie ponad pół roku - bagatelka. Co było robić? Uszyłam poduchy - było to ponad miesiąc temu, ale musiały oczywiście nabrać tzw. mocy urzędowej - w końcu w wyjątkowo biurokratycznym kraju żyjemy.
Żeby było weselej, do tej pory nie wysłałam ich do Warszawy. Teraz to mi się już jakoś nie bardzo opłaca, zawiozę je osobiście za dwa tygodnie.

Tadam!

 

Oczywiście hafty nie są moim dziełem- jeden jest anonimowy, drugi wykonała Grazia z Zabrza 

poniedziałek, 03 grudnia 2007
Użyteczny sprzęt

Zrobiłam użytek z zakupionych chwilę temu przyborów do cięcia patchworków. Uszyłam taką oto podusię (przyda się podczas świątecznego lenistwa):

Po raz pierwszy szyłam taką poduchę - z kawałków i do tego pikowaną. Muszę przyznać, ze jestem całkiem zadowolona z efektu.

czwartek, 05 kwietnia 2007
Kury rules

W zeszłym roku na forum "kołderkowym" zapanowała kurza mania. Kurki uszyte z kawałków szmat miała już większość szyjących cioć kołderkowych. W tym roku - powtórka z rozrywki. No i kurzej zarazie uległam i ja. Dzielnie uszyłam małe stadko - 12 kur.

 

 


Zapomniałam dodać, że kury powstały ze szmatek od Keetey - jednej z "cioć". Doping słowami : "spróbuj mi ich teraz nie uszyć..." pomógł także.