Między innymi o robótkach.......
piątek, 08 sierpnia 2008
Upał mi wcale nie zaszkodził

Gdyby niektórzy, po lekturze niniejszego wpisu, zamierzali pomyśleć: "zwariowała", informuję,  że nie zwariowałam.

Zakochałam się w swetrze. Na zabój i być może na wieki wieków.

Zobaczyłam go u friendtofriend, o tutaj konkretnie, i tutaj. Niby nic, a w serce i umysł zapadło. 

No i koniec - wymyśliłam, że chcę oryginalny zestaw. U tu objawia się moje domniemane wariactwo- taki zestawik (wzór i wełna) kosztuje jedyne 260$. Wariactwo- bo ta cena wcale nie ostudziła mojego zapału. Nadal mam nadzieję, że będę mogła pozwolić sobie na niego. Wiem, wiem - teoretycznie mogę pokombinować i samej stworzyć takie dzieło - ale to już jakoś nie to samo, tym bardziej, że ostatnio zrobiła się ze mnie zwolenniczka wzorów oryginalnych i staram się nie "pirać", jeśli tylko istnieje jakaś szansa na jego zdobycie - może mi przejdzie;). No i stwierdziłam, że tyle pięknych wzorów na świecie, że będę unikać samodzielnych kombinacji, wszak tych, które mam w planach i tak nie zdążę do konca życia przerobić. Tak wię, albo oryginał, albo nic - mówiłam, że co poniektórzy kółko zakreślą.

 

 

Ballerina sprzedawana jest w różnych wariantach kolorystycznych. 

Także, Święty Mikołaju, jakbyś zajrzał tu kiedyś przez przypadek, to pamiętaj, że podobają mi się warianty 6 i 10.

wtorek, 05 sierpnia 2008
Zapachniało magnoliami

Oj zapachniało!

A to wszystko za sprawą magnoliowego talerza, zrobionego w prezencie dla jednej z moich cioć (konkretnie talerz zamówiła moja prywatna, osobista babcia - szok!).

W naturze nie miał takich artystycznych, żółtych bohomazów, lecz złoto-żółte cieniowania (też artystyczne). I niech mnie ktoś u licha oświeci, jak się ładnie wykańcza brzeg takiej skorupy? 

 

poniedziałek, 28 lipca 2008
Przerywnik od przerywnika

Tonę w przerywnikach od przerywnika. A w kolejce czeka mnóstwo innych technik, powoli kończą mi się robótkowe koszyczki, tamborki skończyły się już dawno. Tak dużo planów, tak mało czasu.... A lista robótek, które koniecznie muszę zacząć i to koniecznie, ale to koniecznie teraz-zaraz niepokojąco się wydłuża.

 

Niedawno skończyłam kwadracik, jest on przeznaczony na szczególną kołderkę, nie dla projektu "Za jeden uśmiech". A co to będzie za kołderka? - o tym na razie cicho sza. Dodam tylko, że powstaną trzy takie kołderki i na wszystkie mam do wyszycia co najmniej jeden kwadracik.

 Pierwszy powstał słonik Elliot - na obrazku, zatytułowanym "Flower for you", kładzie kres plotkom, że jakoby słonie boją się myszy. Moi drodzy - nie boją się, ale wręcz przeciwnie - darzą sporą dawką sympatii, co zresztą widać na załączonym obrazku.

 

 

Aż chciałoby się zakrzyknąć: "Wiwat przyjaźń słoniomysia!". Nie da się ukryć - słonik Elliot jest nader sympatycznym stworzonkiem.

wtorek, 22 lipca 2008
Letni przerywnik

Od koleżanki, także zakręconej krzyżyczkowiczki, dostałam nitki i schmat, które zostały jej po wyhaftowanym obrazku. Nie mogłam się oprzeć tej słodkiej buzi i tym sposobem zaczęłam "Summer Afternoon" od firmy Janlynn. Początkowo obrazek miał być prezentem ,jednak po kilku pierwszych krzyżykach, stwierdziłam, że nie będę w stanie się z nim rozstać- zostanie więc w domu.

 

 

niedziela, 20 lipca 2008
Romans z Łucznikiem

Moja maszyna chwilowo przestała się boczyć. Ba - nawet spędziłyśmy razem kilka miłych chwil, które zaowocowały letnią torbą i kolejnym kubaskiem. Czyżby dotarły do niej plotki o oszczędzaniu na nowszy model?

Torba spodobała się otoczeniu- została nawet doceniona przez robótkowych laików.  Już samo to jest świetnym powodem do noszenia jej...

 

 Pomysł zgapiłam z jakiejś japońskiej gazetki (a może chińskiej? jakoś ciężko wyczuć).

 

No i kubas - natchnieniem była w tym przypadku torba uszyta przez Kasię InoIno, której stałam się szczęśliwą posiadaczką. Torbę można podziwiać tutaj
No, a do nowej torby, musiałam mieć nowy kubas - prawda? Najbezczelniej w świecie, wycyganiłam od Kasi kilka jabłuszek, efekt możecie ocenić sami:

 

niedziela, 29 czerwca 2008
Imieninowe dekupki

Czerwiec obrodził w imieniny - nie moje niestety. A jak imieniny, to prezenty. A jak tu jakiś prezent zrobić, skoro z czasem krótko, a i z ochotą nienajlepiej? Ano da się. Zdekupażować można. No to zdekupażowałam:

1. Chustecznik dla "macochy" (brrrrry, co za idiotyczne określenie, jak z bajki Grimmów)



Z chustecznika nie jestem zadowolona. Zapalone dekupażystki zauważą - od pierwszego, niezbyt uważnego rzutu oka - o co biega. Wersja oficjalna: wszystkie efekty są celowe i zaplanowane.

2. Świeczka dla chrzestnej

A chrzestna ledwo okiem rzuciła i odstawiła, bez dobrego słowa, na komódkę. Oj, poczeka sobie na moje kolejne rękodzieło, poczeka...

niedziela, 15 czerwca 2008
Paluszek i....

Na wiosennym szyciu kołerek w Warszawie, pod światłym kierownictwem Koroneczki , uszyłam paluszkową kieszonkę:

 

Chyba wyszła nie najgorzej skoro znalazła się na kołderce dla Karolinki .  

 

Dwa tygodnie temu było kolejne szycie. Tym razem w moim rodzinnym mieście zgłębialiśmy techniki patchworku. Pod okiem jednej z cioć kołderkowych- Pierzastej, uszyłam taki oto kubas:

 

  

sobota, 10 maja 2008
Wiosenne domu przystrajanie

WIosna w pełni, a więc najwyższa pora na wymianę domowych ozdób na wiosenne, a te trzeba było najpierw zrobić - no to zrobiłam:

 

 

środa, 07 maja 2008
I znów księżniczka Anna spadła z konia...

Czyli kolega maj na Plantach....

...widoki z wczorajszego spaceru z Keetey.

czwartek, 01 maja 2008
Gdzie nie spojrzę wszędzie suknia

Suknia cesarzowej zacznie mi się śnić po nocach. Tyle dłubania, dziubdziania i cały czas suknia - wszędzie suknia. Niedługo otworzę lodówkę, a tam co? Suknia...

 

Posiedziałam ostatnio przy krośnie - to i efekt jest. Powoli docieram do połowy obrazu, no a przynajmniej do połowy kartek schematu - zostało 5 stron z 8. Do lata to ja raczej nie zdążę ale może chociaż w tym roku? Zabawne - w zeszłym roku też miało być do końca roku. No tak, ale przecież wcale, a wcale nie określiłam do końca, którego roku No dobraaa....tym razem napiszę: do końca Anno Domini 2008. Przepadło, teraz naprawdę muszę skończyć ten obraz....

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14