Między innymi o robótkach.......
wtorek, 25 września 2007
Bzowe listki

Oj trwało, to trwało. O wiele za długo jak na taką drobinę. Nie obyło się bez prucia - a prucie, jak wszystkim wiadomo, odbiera serce dla robótki.

Zdjęcie wybitnie nie udane- zapewne wina modelki (a raczej ciast, ciasteczek- dziwne pół życia się odchudzam, a brzusio nie maleje, wręcz przeciwnie). Najwyższa pora wziąc się za siebie.

No ale dosyć tych dywagacji, proszę Państwa oto top:

 

 

Nawet mi się podoba - w sam raz na lato, przyszłe lato... 

poniedziałek, 17 września 2007
Jak co miesiąc w Krakowie

W sobotę odbyło się comiesięczne spotkanie grupy robótkowej rodem z Krakowa i okolic. Właścicielka tego bloga była - ale o aparacie przypomniała sobie parę metrów od wejścia na miejsce spotkania (tradycyjnie Małopolskie Centrum Szycia i Robótek Ręcznych ). Dlatego do obejrzenia zdjęć zapraszam tutaj .

Jak widać królowały koronki: frywolitkowe (wszysto to dzieła Renulka ) i klockowe.  Było też trochę decu i mnóstwo plotek.

 

 

Acha - i niech ja dorwę tę madralę, która mi katar sprzedała...

niedziela, 16 września 2007
Zamiast zakrętu

Macie ochotę czasem zakląć? Bo ja nader często- i najczęściej przypominam sobie wtedy przekleństw, które "popełniła: niejaka pani Chmielewka w jednej ze swoich książek:

"Kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktykę kopana, z wiaderkiem węgla kolczastym drutem przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana, zardzewiała morda."
(Joanna Chmielewska "Ślepe szczęście" )

Działa- najczęściej w połowie zapominam z jakiego powodu sięgnęłam po takie słowa

poniedziałek, 03 września 2007
Co Ci przypomina....

Ten cytat:

"Choćbyście mi dali nie wiem ile roboty - zawsze będzie mi jej za mało; gromadzenie pracy stało się moją pasją. Gabinet mam tak zawalony różnymi pracami, że nawet szpilki byś nie wetknął. Ba, niektóre prace, co leżą u mnie, są w moim posiadaniu już od wielu lat i nie znajdziesz na nich nawet śladu palca."

J.K. Jerome "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)"

 

Bo ja mam nieodparte wrażenie, że to o mnie - ponad stuletni ten cytacik, a jaki aktualny...

niedziela, 02 września 2007
Ogłoszenia parafialne

Wszem i wobec ogłaszam, że wracam do żywych - tj. do wirtualnego życia. Chociaż nadal mam ochotę kopnąć to życie i zaszyć się na przytulnej bezludnej wysepce, gdzieś za siedmioma morzami.

Przez ten czas nawet nie spojrzałam na robótki - bzowy top nadal w połowie zrobiony, a Sissi wciąż z dziurawą kiecą chodzi....