Między innymi o robótkach.......
Blog > Komentarze do wpisu
Uhuha, uhuha

Zima chyba poczuła lekkie ukłucie sumienia i najwyraźniej postanowiła nadrobić zaniedbania z lat poprzednich. Nie narzekam broń Boże- tak byłam stęskniona za jakąś odmianą od grudniowej chlapy, że teraz nawet nie śmiem pisnąć. Swoją drogą - nie rozumiem mentalności naszego drogiego narodu. Narzekamy latem- bo gorąco i sucho, narzekamy jesienią - bo deszcze, bo chlapa i ponuro, narzekamy zimą- bo zimno, bo śnieg, bo mróz i w końcu narzekamy na wiosnę - bo jeszcze nie ma lata. To kiedy da biedna aura ma nam dogodzić? (żeby nie było - ja lubię wszystkie nasze pory roku, nie bardzo mogę sobie wyobrazić jak można egzystować bez wiosny i zimy, no doooobrze - czasem i mnie pogoda przytłacza, konkretnie ten gatunek dni gdy szarośc dnia powoduje, że krążę po okolicy w charakterze zombi).

 

A ja nawet nie marznę - ooo. Nawet w środku nocy (czyt. 7 rano) gdy termometr wskazuje coś w okolicach 10, 15 stopni poniżej zera. Fakt, że przypominam nieco arabkę (wyjatkowo ortodoksyjną na dodatek). Składam się wtedy głównie z kaptura, ciepłej wełnianej czapy, rękawiczek (również wełnianych), szala okutanego naokoło szyi i twarzy. Och - i oczywiście szyjogrzeja, żeby nic ale to absolutnie nic ze świeżego powietrza nie przedarło się przez bariery ochronne. I żebyście widzieli te zazdrosne spojrzenia na przystanku.

 A w kwestii szyjogrzeja- jest to poświąteczna nowość w mojej szafie. Popielaty, cieplutki - autentyczny przedmiot zazdrości wśród pracowych koleżanek:

 szyjogrzej

 szyjogrzej2

szyjogrzej1

 

 Zdjęcia na ludziu będą, a jakże - jak tylko spotkam się z nadwornym fotografem (eeee - fotografką).

Nazywa się toto GC Cowl - darmowy schemat można pobrać tutaj

Zużyłam na niego jakieś 40 g włóczki Polo, podwójna nitka - druty 7 mm

 

 

 

środa, 14 stycznia 2009, jalucille

Polecane wpisy

  • Update

    Jestem, jestem - nie lenię się, nie zasypało mnie, najazd oficjeli NATO nie odciął mnie od sieci (kilku notabli więc oczywiście trzeba zamknąć, na całe trzy dni

  • Mam, mam, mam, mam!

    Mam! I cieszę się jak dziecko. Co tam dziecko! Jak kitek wpuszczony do ptasiego inkubatora! Bo dzisiaj Pan Listonosz (generalnie najlepszy listonosz pod słońcem

  • I znowu wip

    Z jakiegoś dziwnego powodu, wydawało mi się kiedyś, że przecież wystarczy jedna rozbabrana robótka na raz. Skąd u licha wzięło mi się takie niedorzeczne wyobraż

Komentarze
anek-73
2009/01/14 18:58:28
A ja i tak nie lubię zimy :( W moim samochodzie padł akumulator, a od Mamy garaży trzeba odśnieżać 500 metrów drogi dojazdowej do ulicy dwa razy dziennie :( A bez samochodu nijak się do pracy nie możemy dostać :(
-
persjanka
2009/01/14 21:09:52
piekny szyjogrzej a najwazniejsze,ze cieply...ja tez lubie wszystkie pory roku...choc szarosc czasem mnie przytlacza..ale pewnie i ona jest potrzebna..pozdrawiam ania
-
2009/01/15 11:17:34
Ja też lubię wszystkie pory roku (z wyjątkiem jednego miesiąca w roku - ponurego listopada). A zazdrosne spojrzenia i ja czasem ściągam, gdy idę chodnikiem ;) Zmarźlak ze mnie i już! :)