Między innymi o robótkach.......
Blog > Komentarze do wpisu
Powrót bakcyla

Wróciły mi ostatnio druto i szydełkomania. Wygląda na to, że tym razem na bardzo długo. Zafascynowana jestem blogami drutujących amerykanek, ich projektami, pomysłami...mogłabym wymieniać i wymieniać.

Pierwsze objawy nawrotu już są.

"Zielone coś" - czyli "Drogowcy na łące", to pelerynka "zainspirowana" (no dobrze - zerżnięta) od Dagny (słynny "Bal robotników drogowych). Całkiem przyjemnie się ją robi -przypuszczam, że nałożę ją nie raz (choć do tej pory żadne poncha nie imały się mojej szafy).

Pierwsze zdjęcie oddaje kolor włóczki, drugie pokazuje wzór. A włóczka to Sonata.

Zdjęcie na modelce, gdy tylko objawi się ktoś godny miana fotografa (czyt. potrafiący zrobić "nie poruszone" zdjęcie).

A teraz coś co przyprawia mnie o ból głowy, a moje zęby o zgrzytanie. Szydełkowa, kopertowa bluzeczka - naiwnie założyłam, że rozmiar podany przez twórcę wzoru, jest rozmiarem standardowym. Nie był - na mój rozmiar zabrakło skali, nic dziwnego skoro rozmiar 40 to ponoć 88 cm w obwodzie biustu. Rezultat - bluzka w rozmiarze S (o ile to nie XS) - nie muszę chyba dodawać, że za mała? Mamy tym sposobem kandydatkę do sprucia (gdy tylko minie to dziwne kołatanie serca i szczękocisk na myśl o tym wyrobie).

Włóczka to brzoskwiniowa Sonata. Model z Sabriny 2/2007.

Chyba chwilowo mam dość szydełkowych ciuszków - no przynajmniej tych, które powinny być dopasowane, takie bolerko, na ten przykład, to coś zupełnie innego.

Po druty też sięgnęłam, bez obaw.

Zaczęłam z białej Glorii letnią bluzeczkę (zapewne ostatni letni projekt w tym roku - kiedy to lato minęło?) - o wdzięcznej nazwie "Isabella" - wzór, jak widać, pochodzi z knitty.com.

Jak na razie wygląda to tak:

Prawda, że nie próżnowałam?

niedziela, 17 sierpnia 2008, jalucille

Polecane wpisy

  • Update

    Jestem, jestem - nie lenię się, nie zasypało mnie, najazd oficjeli NATO nie odciął mnie od sieci (kilku notabli więc oczywiście trzeba zamknąć, na całe trzy dni

  • Mam, mam, mam, mam!

    Mam! I cieszę się jak dziecko. Co tam dziecko! Jak kitek wpuszczony do ptasiego inkubatora! Bo dzisiaj Pan Listonosz (generalnie najlepszy listonosz pod słońcem

  • I znowu wip

    Z jakiegoś dziwnego powodu, wydawało mi się kiedyś, że przecież wystarczy jedna rozbabrana robótka na raz. Skąd u licha wzięło mi się takie niedorzeczne wyobraż

Komentarze
2008/08/17 21:18:20
oj nie proznowalas...duzo rzeczy wydziergalas:))...szkoda tej kopertowej bluzeczki..moze znajdzie wlascicielke?...poncho jak zwykle urocze:)..a bluzeczka na drutach ciekawie sie zapowiada...pozdrawiam ania
-
2008/08/17 23:21:55
Oj,nie próżnowałaś!
-
haneczka814
2008/08/18 18:19:13
to ponczo zaczyna mi się coraz bardziej podobać i pewnie kiedys sama sobie też takie sprawie - tylko jakbym mogła prosić o wzór byłoby super hanlem@onet.eu
-
2008/08/23 19:17:25
Kopertowa bluzeczka jest bardzo urodziwa, strasznie żal pruć. Narzutka ma śliczny kolor i ładnie wyszła. Pozdrawiam, Ula