Między innymi o robótkach.......
Blog > Komentarze do wpisu
Długi wieczór.....
Przypomniałam sobie wczoraj o hardangerowej serwetce - zaczynam ją mniej więcej od roku i jakoś zacząć nie mogłam. Do wczoraj - chyba zdopingowała mnie myśl o zbliżającym się spotkaniu robótkowym, w końcu wypadałoby się czymś pochwalić.

Koniec końców wczorajszy wieczór zaowocował efektami:


niedziela, 07 stycznia 2007, jalucille

Polecane wpisy

  • Przeprowadzam się

    Postanowiłam przenieść blog na inny adres. Konkretnie na blogspot. Mam już dość szwankującego bloxa, natomiast podobają mi się opcje oferowane przez google. Nie

  • Christmas in my heart

    To serduszko zrobiłam jeszcze przed świętam. Pochodzi ono z serii "Christmas in my heart" Emie Bishop - tych serc jest dość sporo, a ja mam ambitne pl

  • Wichtelowa gwiazdka

      Nigdy nie lubiłam "klasowych" mikołajek- no ale kołderkowe to coś zupełnie innego. Ja wylosowałam Osię i w wielkiej tajemnicy (jak niespodzian

Komentarze
2007/01/07 20:35:10
Będę Twoim kibicem, gdyż nie mam zielonego pojęcia o tworzemiu hardangerowych serwetek. Różne cudeńka wykonane tą techniką podziwiam jedynie w gazetkach.
Pozdrawiam serdecznie
-
2007/01/08 14:35:14
Moteczku- ale to wcale nie jest takie trudne- może i Ty spróbujesz?
Lucille
-
2007/01/09 18:21:48
Chciałabym się nauczyć i dlatego będę się bacznie przyglądać Twoim poczynaniom. Może pojmę o co chodzi w tym hafcie. Mój obecny stan wiedzy pozwala snuć jedynie przypuszczenia, ze hardangerowa technika wykonywania serwetek (i obrusów) polega na umiejętnym mereżkowaniu, a potem wycięcia materiału, żeby uzyskać efekt ażuru. Czy ja dobrze to rozumiem? Czy napisałam o zupelnie czymś innym?
Pozdrawiam sedecznie
-
2007/01/12 17:52:22
Moteczku- to nie zupełnie to samo- w mereżce wypruwasz część nitek, a resztę tak "kształtujesz", żeby utworzyły wzór. Tutaj zahaftowujesz wyprute nici.